Już w najbliższą niedzielę JAXAN WKS Śląsk Wrocław Futsal, zmierzy się z drużyną AZS UŚ Katowice w ramach 30. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy. Pierwszy gwizdek zaplanowano na godzinę 15:30 w Gminnej Hali Widowiskowo-Sportowej im. Dolnośląskich Olimpijczyków, a transmisję na żywo będzie można śledzić na oficjalnym kanale ligi w serwisie YouTube.
Ostatni rozegrany mecz wrocławian, nie ułożył się po myśli podopiecznych Chemy Jimeneza. Wrocławianie doznali bolesnej porażki na wyjeździe z drużyną Constract Lubawa, kończąc spotkanie z wynikiem aż 0:6. Spotkanie to brutalnie przerwało ich serię dobrych wyników, która wcześniej dawała kibicom sporo powodów do optymizmu. Jeszcze niedawno trójkolorowi potrafili wywalczyć remis, w niezwykle wymagającym starciu z drużyną ze stolicy - Legią Warszawa (6:6), a także odnieść zwycięstwa nad zespołami takimi jak: Futsal Świecie (3:1), Ruch Chorzów (2:0) czy FC Reiter Toruń (2:1). Te wyniki pokazują, że drużyna z Wrocławia jest w stanie rywalizować na wysokim poziomie i sięgać po dobre rezultaty.
Z kolei drużyna z Katowic zajmuje obecnie 9. miejsce w ligowej tabeli i ma na swoim koncie 37 punktów. Forma zespołu z Górnego Śląska w ostatnich tygodniach była jednak dość nieprzewidywalna. W pięciu ostatnich spotkaniach zawodnicy z Katowic, odnieśli dwa zwycięstwa i ponieśli trzy porażki. Musieli uznać wyższość rywali z Bochni (3:9), Leszna (2:5) oraz Przemyśla (0:8). Z drugiej strony pokazali swoją ofensywną siłę, pokonując FC Gmina Sierakowice (6:3) oraz Dreman Opole Komprachcice (4:3). Katowiczanie cały czas mają szansę na grę w fazie play-off (2 punkty straty do 8. Reiter Toruń) więc o ich motywację do tego starcia możemy być spokojni.
Ostatnie bezpośrednie starcie tych drużyn odbyło się 6 grudnia 2025 roku w Katowicach w ramach 15. kolejki FOGO Futsal Ekstraklasy. Mecz miało bardzo intensywny przebieg, przez co spotkanie od pierwszych minut toczyło się w bardzo szybkim tempie. Gospodarze z AZS UŚ Katowice potrafili skutecznie wykorzystać momenty dekoncentracji wrocławian i już w 8. minucie meczu, gola dla gospodarzy zdobył Tomasz Lutecki. Dla trójkolorowych na listę strzelców wpisali się: Lion Ribeiro (dwa trafienia) oraz Jonatan de Agostini. Jednak mimo tych trafień, drużyna z Wrocławia nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę. Zawodnicy z Katowic wykazali się większą skutecznością pod bramką oraz lepszą organizacją gry w kluczowych fragmentach meczu.
Niedzielny mecz będzie więc czymś więcej niż tylko ostatnim akcentem sezonu. Jest to szansa na zamknięcie rozgrywek mocnym akcentem, odwrócenie losów grudniowego starcia i rehabilitację po ostatniej porażce w Lubawie. Wrocławianie będą chcieli udowodnić, że potrafią wrócić na zwycięską ścieżkę i zakończyć sezon w dobrym stylu, przed własną publicznością. Można się spodziewać dużych emocji, walki o każdą piłkę i zaangażowania od pierwszej do ostatniej minuty. Jedno jest pewne - podopieczni Chemy Jimeneza zrobią wszystko, aby dostarczyć swoim kibicom powodów do radości i zakończyć ten sezon zwycięstwem. Do boju, Śląsku!