Czas na 19. kolejkę FOGO Futsal Ekstraklasy i mecz we Wrocławiu z gatunku tych "o sześć punktów". JAXAN WKS Śląsk Wrocław w hali AWF podejmie Dreman Exlabesa Opole Komprachcice. Starcie dwóch ekip ze strefy spadkowej, którym potencjalne zwycięstwo może bardzo pomóc. Spotkanie zaplanowano na niedzielę, 15 lutego, o godzinie 18:00. Bilety na to spotkanie wciąż są dostępne, a transmisję będzie można śledzić na oficjalnym kanale ligi w serwisie Youtube.
Dla WKS-u niedzielne spotkanie będzie istotne z wielu powodów. Po pierwsze wrocławianie po wielu tygodniach wracają na własny parkiet, po drugie grają z sąsiadem w tabeli, a po trzecie przed kibicami kilka ważnych debiutów - w hali AWF po raz pierwszy zaprezentują się nowy trener Chema Jimenez, Kim Herterich, Ruben Gomez oraz Caio Santos. Rozgrywki FOGO Futsal Ekstraklasy wchodzą w najważniejszy fragment, a dla Trójkolorowych to jeden z ostatnich momentów żeby włączyć się do walki o utrzymanie i pozostanie w futsalowej elicie w kraju. W dotychczasowych 18 spotkaniach Trójkolorowi zgromadzili zaledwie 12 punktów, co pozwala na odległe 15. miejsce w ligowej tabeli. Szanse na pozostanie w FOGO Futsal Ekstraklasie są jednak ogromne, bo będący na bezpiecznej pozycji BSF ABJ Powiat Bochnia ma tylko 1 "oczko" więcej (i o jeden mecz rozegrany mniej) i wszystko jest jeszcze otwarte.
W minimalnie lepszej sytuacji jest klub z Opola, który w 17 starciach zdobył 13 punktów (czyli tyle samo ile bezpieczna Bochnia i również ma mecz mniej niż WKS), ale na ten moment pozwala to dopiero na 16. miejsce, czyli podobnie jak Śląsk - w strefie spadkowej. Dreman zaczął sezon naprawdę dobrze, bo w pierwszych siedmiu meczach wygrał aż 7 razy, ale od tamtego momentu coś się zacięło i w kolejnych dziesięciu spotkaniach nie był w stanie przechylić szali na swoją korzyść. Ta trudna sytuacja opolan jest tym bardziej zastanawiająca, że jeszcze w maju ubiegłego roku mierzyli się z Constractem Lubawa w ćwierćfinale fazy play-off. Od tamtego momentu jednak sporo się zmieniło i Dreman, podobnie jak WKS, musi się teraz skupić na walce o ligowy byt.
Po raz pierwszy obydwa zespoły mierzyły się ze sobą w ramach 4. kolejki w Opolu - wówczas lepsi okazali się gospodarze, którzy po świetnej grze Felipe De Freitasa wygrał 6:4. Dreman już do przerwy prowadził 3:1, w czym bardzo pomogła czerwona kartka dla goalkepeera wrocławian Kamila Izbiańskiego. Po zmianie stron Trójkolorowi zdołali zdobyć trzy bramki i włączyć się do walki o zwycięstwo, ale wtedy wybitną dyspozycją błysnął wspomniany De Freitas, który skompletował hat-tricka i zapewnił swojej ekipie ważne zwycięstwo.
Trudno wyłonić jasnego faworyta niedzielnego meczu, z jednej strony Dreman wygrał pierwsze starcie przed własną publicznością i w tabeli wygląda nieco lepiej, ale z drugiej Śląsk będzie grał przed własną publicznością i do najważniejszej fazy sezonu przystępuje bardzo wzmocniony. Szykuje się pasjonujące i emocjonujące widowisko we wrocławskiej Hali AWF, w którym nikt nie odstawi nogi. Dla nas cel może być tylko jeden - trzy punkty! Do boju, Trójkolorowi!